Które zdjęcie wybierzesz, jeśli masz zamiar opowiedzieć znaną historyjkę o budowaniu katedry Notre Dame: oczywiste czy tajemnicze? Zastosuj metodę podwójnego znaku, a wybierzesz te właściwe zdjęcie. Usuń to co odciąga uwagę od głównego przekazu slajdu. Zostaw to, co najważniejsze, a umysły Twoich słuchaczy odwdzięczą ci się swoją koncentracją w trakcie całej prezentacji.
Przygotowując prezentację na komputerze, możesz mieć wrażenie, że jest za krótka lub w sam raz w stosunku do czasu który będziesz mieć do dyspozycji. Ale gdy będziesz mówić ją na głos, potrwa znacznie dłużej. Ta sztuczka pomoże ci łatwo ustalić liczbę slajdów w twojej prezentacji, tak aby się nie denerwować i nie przekraczać wyznaczonego czasu. Słyszeć i Usłyszeć - dwa słowa pozornie tak podobne do siebie. Tak pospolite, że aż się nad nimi nie zastanawiamy. Szczególnie rzadko myślimy o nich w pracy. Czasem zapominamy nawet o tym, że na głębszym poziomie bardzo się różnią. Mimo niewątpliwych zalet zwoływania zebrań, w niektórych przypadkach ich przeprowadzanie jest po prostu nieopłacalne. Często zaburzają one rozkład dnia pracy w firmie, a jego uczestnicy mają wrażenie, że marnują swój czas. Nie rzadko zdarza się też, że spotkanie zamienia się w pole bitwy, gdzie podjęcie jakichkolwiek decyzji nie jest możliwe. W firmach często stajemy przed koniecznością rozwiązania pewnych problemów, czy też podjęcia decyzji. Dzięki dostępowi do różnych środków przekazu, które pozwalają nam na szybki przekaz informacji, często rezygnuje się z „klasycznych” zebrań. Zarówno w biznesie, jak i w życiu prywatnym spotykamy się czasem z sytuacją, że należy kogoś przedstawić drugiej osobie. Czasem możemy zostać o to poproszeni przez znajomego z pracy lub wręcz będzie to naszym obowiązkiem np. w trakcie pełnienia funkcji gospodarza przyjęcia lub podczas asystowania ważnej osobie. Etykieta biznesowa, tak samo jak protokół dyplomatyczny, zakłada określony kanon zachowana. Dzięki tym zasadom jesteśmy w stanie uniknąć przynajmniej większości gaf. Jednak podróżując po świecie lub przyjmując gości zagranicznych, powinniśmy mieć świadomość odmienności kulturowych, i to nie tylko na gruncie językowym, kulinarnym, ale też tych związanych np. z powitaniem. Buchnięcie w mankiet lub tzw. cmok nonsens, czyli całowanie w dłoń — w kontaktach biznesowych jest praktycznie odradzane, w towarzyskich odchodzi wprawdzie do lamusa, niemniej jest stosowane. O ile zwyczaj nakazuje osobie niższej rangą powitać przełożonego, to już wyciągniecie dłoni leży w gestii tego drugiego, czyli ważniejszego. Gafą, zatem będzie, jeżeli mówiąc naszemu przełożonemu „dzień dobry”, od razu wyciągniemy doń rękę. W wielu firmach może być praktykowany inny zwyczaj, np., kto pierwszy, ten lepszy, bez zwracania uwagi na rangę.